Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girl power. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girl power. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2016

Wyznania o niedoskonałości

Laski mają narąbane w głowach. Kolesie pewnie też, ale to z laskami więcej rozmawiam szczerze o większej liczbie rzeczy i widzę, jak z nich (z nas) wycieka to ciągłe poczucie niedoskonałości, porażki, niezdatności do życia. Widzę, jak wsysamy nosem, paszczą, oczami i uszami nakaz bycia idealnymi. Nawet, jeśli oficjalnie nam to dynda, zarzekamy się, że nie, że chujowa pani domu i nikt nie będzie mi mówił, jak mam wyglądać. Ta presja czai się w tyle głowy, albo zupełnie z przodu i pohukuje złośliwie w różnych momentach te wszystkie "nie jesteś dość dobra!" i "inni robią to lepiej!".

Nie znam żadnej kobiety, o której mogłabym powiedzieć, że jest brzydka. Ale chyba każda kobieta, jaką znam, byłaby w stanie na jednym wdechu przez trzy kwadranse wymieniać wszystko, co jest nie tak - z jej ciałem, z jej życiem, z jej głową.


Wszystkie jesteśmy nie dość bladymi królewnami // grafika: Kaja Kleśta, spektakl do zobaczenia w szczecińskim Teatrze Lalek "Pleciuga"


Całym sercem jestem za odwróceniem tej sytuacji. Za zrobieniem z niedoskonałości - normalności. Za odkręceniem tej całej machiny presji i wymagań, którym sprostać mogą tylko wielozadaniowe roboty.

Nie jestem wielozadaniowym robotem. Jestem człowiekiem, a to jest lista moich normalnych niedoskonałości.