niedziela, 13 maja 2018

List z zesłania

Wydaje mi się, że sprzątam ten sam kąt tego samego pokoju już trzeci dzień. Za każdym razem kiedy myślę, że to już, spod regału wypada kolejna teczka pełna papieru. Moje dłonie zmieniają się w papier i kurz.
Ten chaos, który próbuję ogarnąć w pojedynkę (daj, ja sama!) to jeden wielki wyrzut sumienia. Każdy centymetr kwadratowy przypomina mi te wszystkie popołudnia, kiedy wybierałam własne, przyjemne życie, zamiast spędzić te parę godzin na robieniu lepszym życia innych. Madam, to nie wypada. Teraz masz konsekwencje, staw im czoło.

czwartek, 5 kwietnia 2018