Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chaos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chaos. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Czerwiec, skończyło się dzieciństwo

Dorosłość jest do bani. Myślę o tym za każdym razem, kiedy płacę rachunki, planuję zakupy na Dni Wolne Od Pracy, kiedy pomagam rozwiązywać cudze i trochę-moje problemy. Najbardziej myślę o tym, kiedy ferie i wakacje wywalają dzieciaki ze szkół - przypominam sobie to uczucie lekkości, z jakim wracało się z rozdania świadectw. To poczucie, że teraz czeka na mnie już tylko wieczność słonecznych dni, z kilogramami truskawek, fasolki szparagowej i młodych ziemniaków, ze stosami książek do przeczytania, muzyki do posłuchania, miejsc do odwiedzenia.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika madam z. (@_madam_z_)

sobota, 14 maja 2016

"Moment, kiedy się zapalają jednocześnie wszystkie lampy uliczne w mieście"

To miasto mieli mnie i przeżuwa. Wchodzi mi pod skórę i żyje tam własnym życiem. Ciągnie mnie za włosy i głaszcze po szyi. Chłonę je jak gąbka. Piję powoli przez słomkę. Idę przez nie z zamkniętymi oczami, na pamięć. Wpatruję się z niedowierzaniem w szczyty kamienic na tle błękitnego nieba. Chcę żeby przestało. Chcę żeby nigdy się nie kończyło.

Szczecin // foto: madam z.