Nie wiem jak Wam, ale mnie z wiekiem czas coraz bardziej przecieka przez palce. Dni zlewają się w tygodnie, tygodnie w miesiące, wszystkie rzeczy, które obiecujemy sobie zrobić "jeszcze w tym roku" nagle zmieniają się w kolejne postanowienie noworoczne. Dla mnie dodatkowy problem stanowi pamięć złotej rybki - nie pamiętam filmu obejrzanego tydzień temu, za to mam wrażenie, że czytaną przed dwoma laty książkę skończyłam nie dalej niż w zeszłym miesiącu.


