"The whole damn world seemed to have turned upside down in a blink." Joel, The Last Of Us
 |
"Jestem potrzebny" - jeden z najstarszych i najbardziej przejmujących wrzutów w polickiej fabryce // foto: madam z. |
Bo to jest tak: jesteś człowiekiem. W tym swoim człowieczeństwie robisz
- z większym lub mniejszym rozmachem - plany i je - z mniejszym lub
większym powodzeniem - realizujesz. Budujesz, na przykład, fabrykę,
która będzie zaspokajać 15% zapotrzebowania armii twojego macierzystego
mocarstwa w paliwa. Zajmujesz setki hektarów powierzchni, wylewasz
tysiące ton betonu, stawiasz z tego betonu ściany o grubości 1,5 metra,
wpuszczasz te ściany pod ziemię na parę kondygnacji, a na parę
wypuszczasz do góry. Zatrudniasz ludzi, a niektórych nie zatrudniasz,
tylko zmuszasz do pracy pod groźbą śmierci. Mielicie węgiel i robicie z
niego rzeczy, dzięki którym samoloty i łodzie podwodne, czołgi i zwykłe
samochody mogą realizować swoje zadania w tym wielkim, wspaniałym,
betonowym planie. Wiesz, że to, co robisz, może w jakimś stopniu przeszkadzać innym, więc dla osłody odlewasz z betonu jeszcze trochę bunkrów, żeby chronić tych, którzy - twoim zdaniem - zasłużą na ochronę.
 |
Siła i zwartość. // foto: madam z. |
A później już tylko bombowce i decyzje: kogo ewakuować, co zabierać i co wysadzić, żeby nic po tobie nie zostało dla innych.
 |
Te słowa, w tym języku, w tym miejscu, na tym nieugiętym betonie. // foto: madam z. |
A później trawa i chwasty, bo trawa i chwasty przetrwają wszystko, a za nimi pierwsze krzewy, drzewa i miękkie dywany mchu, zalewające ten twój beton nieubłaganym morzem zieleni. I ludzie, ciągle od nowa ludzie, szukający po kolei: rzeczy, które mają wartość materialną, świętego spokoju, seksu, przygód, wysypiska śmieci, miejsca na realizację - z mniejszym lub większym powodzeniem - własnych planów.
 |
Drzewa, miękkie dywany mchu i roboty. // foto: madam z. |
Fabryka w Policach przyciąga i wsysa. Można ją przeżywać na dziesiątkach płaszczyzn: od czysto historycznej ciekawości, przez uświadomienie sobie, że "
w Hydrierwerke Pölitz podczas 5 lat trwania wojny pracowało 30 tys.
niewolników. 13 tysięcy zmarło z wycieńczenia, ciężkiej pracy, chorób,
braku opieki lekarskiej lub zostało zamordowanych"* i zachwyt postapokaliptyczną siłą natury (to w dużej mierze ja), na zawłaszczaniu przestrzeni pod nowe potrzeby społeczne kończąc.
Pierwszą niedzielę Pierwszy czwartek maja spędziłam zachłystując się po kolei tymi wszystkimi wymiarami fabryki i bez opamiętania fotografując piętno, jakie odcisnęły na niej ostatnie pokolenia. Gdzie jest beton, tam musi być farba. Gdzie jest beton i farba, tam musi być
#ruchamciemiasto. Wyszło patetycznie, ale hej, co zrobisz.
 |
Jedność podmiotu i przedmiotu. // made in pain // foto: madam z. |
Tak cię teraz już zostawię. Z tym patosem wyżej i z tymi wszystkimi rzeczami, które ktoś czuł potrzebę umieścić na murach fabryki. Egalitarna galeria emocji pokolenia X, Y, Ą, Ę.
 |
Wychowanie (wśród ruin, lecz z wycieczkami - patrz niżej). // foto: madam z. |
 |
Wycieczki po Europie. // foto: madam z. |
 |
Ciągle wracam do motywów, które nas wychowały; Krecik. // foto: madam z. |
 |
Ja to widzę jako współczesne malowidło jaskiniowe, pożywkę dla przyszłych archeologów, antropologów, socjologów. Ja to widzę tak: w piłkarzyki było grane. Lewy przegrał i wyraża smutek, prawy wygrał - ewidentnie jakiś hajs - i się cieszy. Ale może nie, może lewy robi zakupy, a praw się cieszy, bo oszczędność. Prze-kurwa-piękny obraz pełen treści, wyrazu, emocji. // foto: madam z. |
 |
Bardzo ciężko jest mi orzec, czy to słoń, czy człowiek w masce gazowej. // foto: madam z. |
 |
Czytanie jest na maksa seksowne. // foto: madam z. |
 |
Zupełnie bez szydery, chciałabym poznać dalsze losy autora tego dzieła. // foto: madam z. |
 |
Jest to moszna męska z rolki. // foto: madam z. |
 |
Lampa Buddy. // foto: madam z. |
 |
Niedźwiedź pierwszy. // foto: madam z. |
 |
Niedźwiedź drugi. // NDZW // foto: madam z. |
 |
Onte na dnie. // foto: madam z. |
I to tyle. Tylko i aż. Ja tu jeszcze wrócę.
 |
Baniaki naszym domem. // foto: madam z. |
*Jan Matura, „Historia Polic od czasów najstarszego osadnictwa do II wojny światowej”, Police 2002 (za Wikipedia)
Czasem boję się tu wchodzić. Bo ktoś ma takie same pytania.
OdpowiedzUsuńMasz na myśli pytanie, czy to słoń, czy człowiek w masce gazowej?
UsuńPaństwo Żółto-czerwoni - On (znużony, z nadzieją w głosie): Chyba wszystko już kupiliśmy? Ona (radośnie): Jeszcze tylko na kosmetyki skoczymy, kochanie!
OdpowiedzUsuń