motyw ziemniaka powraca, tym razem w okolicznościach zazdrosnej liryki. pozwoliłam sobie na fachowe odszyfrowanie zawartości zdjęcia. klik na obrazek w celu powiększenia.
Szczecin, garaże na Os. Kaliny (od strony 26 kwietnia). i zabrakło mi kategorii, bo ani to wyznanie, ani filozofia. najbliżej ku oświadczeniu. EDYTKA: Martyna donosi, iż liryka posiada oryginał. uważny obserwator zauważy, iż materiał z fotografii różni się treściowo, zasadniczo zmieniając nastawienie emocjonalne- podczas gdy w oryginale podmiot liryczny wyraża zachwyt dla pośladków nieznajomej ("o, nieznajoma ma! za tyłek łapię cię!""), parafrazujący podmiot ścienny wyraża zazdrosny niepokój ("o nie! znajoma ma za tyłek łapie cię!").
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 maja 2012
niedziela, 2 stycznia 2011
wyznania
sobota, 11 października 2008
Quazimodo ze Stalinem zwiedzaja miasto Poznań
Wśród gości miasta, któe się rucha, trafiają się również prawdziwe sławy. W trakcie wakacji (albo i przed) swoją pamiątkę z wycieczki do Poznania dzwonnik z Notre Dame:
powyższy manifest uważam za głos naszego pokolenia. no bo ileż, do cholery, można czekać na pieprzone fryty w kebabbudzie, kiedy noc, preria, indianie mogą zgwałcić albo obrabować?
foto: quaz (produktywny, nie ten z garbem)
miejsce: Poznań, zabijcie mnie, nie wiem gdzie, może autor w komentach poda, bo mnie się zagubił opis :(
tu świadkujemy kolejnemu artystycznemu manifestowi nazego pokolenia, tym razem jest to protest przeciwko nasilajacej się modzie na wegetarianizm. podmiot liryczny, zauwazcie, w oczach ma obłęd a z ust jego dobywa się, niczym z ust zombie rządza mózgu- rządza mięsa.
chociaż może to byc też tak zwane przysłowiowe bynajmniej "rzucanie mięse". tak czy siak, piękny ów mural obejrzeć można podobnoż gdzies w okolicach Międzynarodowych Targów w Poznaniu, hautor fotografii, sam tow. Stalin (tak, tak!) twierdzi, ze jest to seria cała i trzeba się rozglądać.
a na deser, róneiż z albumu tow. Stalina, moja ulubiona forma ulicznej sztuki:
ta głębia, ten przekaz, te emocje, które emanują z tej prostej graficznie formy, każdego muszą chwycic za serduszko.
ponownie Poznań, szczegóły nieznane.
foto: quaz (produktywny, nie ten z garbem)
miejsce: Poznań, zabijcie mnie, nie wiem gdzie, może autor w komentach poda, bo mnie się zagubił opis :(
chociaż może to byc też tak zwane przysłowiowe bynajmniej "rzucanie mięse". tak czy siak, piękny ów mural obejrzeć można podobnoż gdzies w okolicach Międzynarodowych Targów w Poznaniu, hautor fotografii, sam tow. Stalin (tak, tak!) twierdzi, ze jest to seria cała i trzeba się rozglądać.
a na deser, róneiż z albumu tow. Stalina, moja ulubiona forma ulicznej sztuki:
ponownie Poznań, szczegóły nieznane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





